„Wspaniałe człowieczeństwo. Cztery rozmowy wokół encykliki »Magnifica humanitas« Leona XIV” – pod takim hasłem ruszył 4 listopada cykl spotkań z bp. Maciejem Małygą. Biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej podjął temat szczególnie aktualny w świecie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji: czym jest człowiek, którego maszyna nigdy nie będzie w stanie w pełni zastąpić?
Już na początku zwrócił uwagę, że samo pytanie o człowieczeństwo staje się dziś jednym z najważniejszych wyzwań dla teologii. Przypomniał, że teologia fundamentalna przez wieki odpowiadała na pytania i wątpliwości charakterystyczne dla kolejnych epok. W XVI wieku koncentrowała się na pytaniu o prawdziwość Kościoła i jego autorytet. Później, gdy pod znakiem zapytania stawiano boskość Jezusa Chrystusa, rozwijał się traktat chrystologiczny. W XIX wieku, wobec upowszechniającego się ateizmu, szczególnego znaczenia nabrało pytanie o istnienie Boga.
– Wydawałoby się, że to byłby jakiś koniec dla teologii. Jakie jeszcze można sobie zadać pytania, skoro wszystko już jest oczywiste, jeśli odpowiemy sobie na pytanie o Kościół, Pana Jezusa i Boga? Okazuje się jednak, że teraz pod znakiem zapytania stoi człowieczeństwo. Co to znaczy być człowiekiem i czy to jest prawdziwe? – zauważył bp Małyga.
Jak podkreślił, potrzebę ponownego podjęcia tego zagadnienia potwierdzają zarówno encyklika Leona XIV „Magnifica humanitas”, jak i wcześniejszy dokument „Dignitas infinita”, poświęcony godności człowieka.
Biskup zaprosił uczestników spotkania do spojrzenia na człowieczeństwo z zachwytem, nawiązując do ósmego psalmu: „Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?”. – Chcemy zabrać ze sobą ten zachwyt psalmisty nad człowieczeństwem – mówił.
Nie musimy ścigać się z maszyną
Pierwsze z postawionych podczas spotkania pytań dotyczyło sztucznej inteligencji. Jej rozwój sprawia, że coraz więcej ludzkich aktywności, również zawodowych, może być wykonywanych przez maszyny. Czy oznacza to, że człowiek powinien obawiać się utraty swojej wyjątkowości? Czy musi udowadniać, że jest lepszy od komputera?
Bp Małyga zdecydowanie odrzucił perspektywę takiego wyścigu.
– Nie mamy wyruszać w wyścig z komputerem, bo tego wyścigu na pewno nie wygramy. Ta technologia jest czymś, co ma nas nieść. Na przykład dać nam więcej czasu, żebyśmy mogli robić coś, co jest dobre – tłumaczył.
Przywołując myśl Leona XIV, podkreślił, że wartość człowieka nie zależy od jego produktywności ani od tego, czy potrafi wykonać zadania szybciej i sprawniej niż technologia.
– Człowiek nie musi wygrać z komputerem, aby zachować swoją wartość. I to jest ważne dla papieża Leona – zaznaczył.
Kluczowym pojęciem jest tutaj godność. Biskup wyjaśnił, że nie jest ona nagrodą za osiągnięcia, kompetencje czy użyteczność. Człowiek nie musi na nią zapracować i nikt nie może mu jej odebrać. Jest niezbywalną wartością przysługującą każdemu z samego faktu bycia człowiekiem.
– Przez sam fakt bycia człowiekiem mamy godność – podkreślił, wskazując, że dla chrześcijan jej ostatecznym źródłem jest Bóg.
Nie wszystko można przeliczyć na dane
W dalszej części rozważań bp Małyga odwołał się do obrazu wieży Babel, przywołanego przez papieża w encyklice. Leon XIV zestawia go z odbudową murów Jerozolimy opisaną w Księdze Nehemiasza. Oba obrazy mówią o ludzkim budowaniu, ale stawiają zasadnicze pytanie o motywacje i sposób działania człowieka.
– Unikajmy zatem syndromu wieży Babel, polegającego na bałwochwalstwie zysku, którego ofiarą są słabi, na jednolitości spłaszczającej różnice oraz narzuceniu jednego języka, także cyfrowego, zdolnego przełożyć wszystko, nawet tajemnicę osoby, na dane i wydajność – przytoczył fragment encykliki.
To właśnie sprowadzanie człowieka do informacji, parametrów i efektywności stanowi jedno z istotnych zagrożeń współczesności. Technologia może opisywać coraz więcej obszarów ludzkiego życia, ale nie oznacza to, że jest w stanie wyczerpująco opisać samą osobę.
– Tajemnica osoby jest nieskończenie wyżej nad danymi i nad wydajnością, do jakiej człowiek jest zdolny przez swoją pracę – wyjaśniał biskup.
W tym kontekście wskazał na dwie cechy, które szczególnie wyraźnie odróżniają człowieka od maszyny: relacyjność oraz wolność połączoną z odpowiedzialnością.
Nie chodzi więc jedynie o to, że człowiek dysponuje określonymi zdolnościami, których sztuczna inteligencja jeszcze nie potrafi odtworzyć. Jego wyjątkowość wynika z samej natury osoby ludzkiej, zdolnej do budowania relacji, podejmowania wolnych decyzji i ponoszenia za nie odpowiedzialności.
Rozwój technologii może zatem stać się okazją do głębszego odkrywania człowieczeństwa. Nie powinien jednak prowadzić do sytuacji, w której człowiek zacznie postrzegać siebie przez pryzmat własnej przydatności, szybkości działania czy liczby osiągniętych rezultatów.
Spotkanie z bp. Maciejem Małygą było pierwszą z czterech rozmów poświęconych encyklice Leona XIV „Magnifica humanitas”. Ich wspólnym tematem jest pytanie o człowieka, jego wyjątkowość i miejsce w świecie coraz silniej kształtowanym przez technologię.