Informacja o nominacji była dla niego zaskoczeniem. Dowiedział się o niej w czerwcu, jednak nie spodziewał się, że ostatecznie znajdzie się w gronie laureatów. – To dla mnie duży komplement ze strony kapituły konkursu. Cieszę się, że nasze dzieła są dostrzegane i szanowane w Polsce, a dla niektórych stają się inspiracją. Traktuję tę nagrodę jako podsumowanie czterech lat pracy na stanowisku duszpasterza młodzieży, ale także całych jedenastu lat mojego kapłaństwa, które od początku przeżywam blisko młodych – mówi ks. Rozpędowski.
Nagroda „Pro Redemptione” przyznawana jest od 2014 roku osobom szczególnie zaangażowanym w dzieło ewangelizacji i służby Kościołowi. Jedna z kategorii skierowana jest do młodych teologów i kapłanów, którzy wyróżniają się działalnością naukową lub tworzą i propagują nowe formy ewangelizacji młodzieży, wspierające jej duchowy rozwój.
Dla ks. Rozpędowskiego wyróżnienie ma jednak przede wszystkim wymiar osobisty. Jego codzienna posługa to nie tylko organizowanie wydarzeń i proponowanie młodym kolejnych inicjatyw, ale przede wszystkim cierpliwe towarzyszenie im, szukanie tych, którzy się oddalili, i budowanie relacji, których owoców nie zawsze można szybko zobaczyć.
– Duszpasterstwo młodzieży nie zawsze się opłaca. Jest kosztowne: wymaga emocji, pracy, zaangażowania, a także pieniędzy. Nie zawsze od razu widać owoce. Ale szukamy tej jednej owcy i warto dla niej wiele poświęcić – podkreśla.
Kapłan zwraca uwagę, że właśnie w tym kontekście szczególnie mocno wybrzmiała dla niego Ewangelia odczytywana w dniu uroczystości, opowiadająca o zagubionej owcy i zgubionej drachmie. Odczytał ją jako przypomnienie sensu duszpasterskiego zaangażowania: nawet jeśli droga do młodego człowieka jest długa i wymagająca, warto podjąć wysiłek, by go odnaleźć i pomóc mu odkryć bliskość Boga.
– Wkładam bardzo dużo pracy i serca w to, by opiekować się młodymi. To wyróżnienie jest dla mnie motywacją, by podejmować kolejne inicjatywy, szukać nowych pomysłów i współpracować z wieloma ludźmi – mówi diecezjalny duszpasterz młodzieży.
Nie traktuje więc nagrody jako zwieńczenia dotychczasowej drogi, lecz raczej jako zachętę do dalszej pracy. Podkreśla też, że za podejmowanymi przez niego działaniami stoi wiele osób i przede wszystkim sami młodzi, którzy przez lata współtworzyli duszpasterskie inicjatywy.
– Tę nagrodę dedykuję wszystkim młodym, z którymi pracowałem przez jedenaście lat mojego kapłaństwa – podsumowuje ks. Piotr Rozpędowski.