Pieszo do św. Jadwigi. W sobotę rusza pielgrzymka do Trzebnicy

Trasa pielgrzymki przebiega przez malownicze Kocie Wzgórza.fot. Karol Białkowski

Trasa pielgrzymki przebiega przez malownicze Kocie Wzgórza.

Około 28 kilometrów modlitwy, rozmów i wspólnej drogi do grobu św. Jadwigi Śląskiej. W sobotę 17 października wyruszy 47. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do Trzebnicy. – Bardzo potrzebujemy przeżycia większej wspólnoty Kościoła – przekonuje ks. Tomasz Płukarski, główny przewodnik i zaprasza także tych, którzy obawiają się, czy wystarczy im sił.

Na co dzień spotykamy się w parafiach, duszpasterstwach i niewielkich grupach. Pielgrzymka daje możliwość zobaczenia, że wspólnota wiary sięga znacznie dalej. Obok idą ludzie w różnym wieku, z różnych miejscowości, z własnymi intencjami i doświadczeniami. Łączą ich kierunek drogi i modlitwa.

– Przede wszystkim chcemy przeżyć wspólnotę Kościoła. Myślę, że nam, ludziom wierzącym, jest to bardzo potrzebne – mówi ks. Tomasz Płukarski, główny przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

Tegoroczne spotkanie rozpocznie się o godz. 6.00 adoracją Najświętszego Sakramentu we wrocławskiej katedrze. Następnie pielgrzymi wyruszą do sanktuarium patronki archidiecezji wrocławskiej i całego Śląska. Zwieńczeniem drogi będzie Msza św. o godz. 16.30 pod przewodnictwem abp. Zbigniewa Zielińskiego, metropolity poznańskiego.

Wspólnota, która wciąż rośnie

Pielgrzymka trzebnicka ma swoją specyfikę. Choć jest epilogiem letniego pielgrzymowania na Jasną Górę, przyciąga znacznie więcej uczestników niż sierpniowa wędrówka. – W wielu diecezjach epilogi są dużo mniejsze niż pielgrzymki na Jasną Górę, a u nas jest odwrotnie. To nasz fenomen, a może lepiej powiedzieć: łaska – zauważa ks. Płukarski.

Znaczenie ma zarówno cel pielgrzymowania, jak i jednodniowa formuła, która pozwala dołączyć osobom niemogącym pozwolić sobie na dłuższy wyjazd. Ważne jest również zaangażowanie duszpasterzy. Jak zapowiada kapłan, w tym roku na szlaku można spodziewać się około 120 księży.

O żywotności tej formy modlitwy świadczą także nowe inicjatywy. Do pielgrzymki dołącza grupa z wrocławskiego Psiego Pola, Zakrzowa i Pawłowic. Pomysł jej utworzenia podjęli ks. Grzegorz Tabaka i ks. Mariusz Dębski, a przewodnikiem został ks. Tabaka. – To pokazuje, że pielgrzymowanie jest żywe. Takiej formy modlitwy i przeżywania wspólnoty Kościoła bardzo potrzebujemy – podkreśla główny przewodnik.

Czego można spodziewać się po drodze? Konferencji, Różańca, wspólnego śpiewu i modlitwy. Ale również atmosfery, w której łatwiej dostrzec drugiego człowieka. – Żywy Kościół to przede wszystkim radość i pogoda ducha. Każdy człowiek jest zauważony, każdy jest potrzebny, każdy jest przez Pana Boga chciany. I tego właśnie doświadczamy na pielgrzymce – mówi ks. Płukarski.

Obawiasz się drogi? Nie będziesz sam

Około 28 kilometrów to wyzwanie, zwłaszcza dla kogoś, kto na co dzień niewiele chodzi. Trasa prowadzi również przez tereny polne i leśne, nie brakuje na niej wzniesień. Organizatorzy nie ukrywają, że pojawi się zmęczenie. – To naturalne, że ktoś się boi. Nie każdy ma rozchodzone nogi, nie każdy jest w świetnej kondycji. Natomiast nikogo nie zostawimy samego – zapewnia kapłan.

Nad bezpieczeństwem uczestników będą czuwać służby porządkowe i medyczne. Osoby, które nie będą mogły kontynuować marszu, otrzymają pomoc. Dzień został podzielony na cztery etapy, z trzema odpoczynkami. Ks. Płukarski zwraca też uwagę na doświadczenie, o którym opowiada wielu pielgrzymów: kiedy przychodzi zniechęcenie, niekiedy nową siłę przynosi przypomnienie sobie intencji, czyjaś obecność lub słowo. – Ktoś mówi: już było mi ciężko, nie dawałem rady, byłem zmęczony i zrezygnowany. A potem pojawia się jakaś myśl, intencja, łaska i okazuje się, że dochodzi do Trzebnicy – opowiada.

W tym roku trzeba jednak przygotować się na dłuższy pierwszy odcinek. Odpoczynek nie odbędzie się w Krzyżanowicach ani na poprzedzających je łąkach. Zgodnie z zaleceniami policji cała pielgrzymka zatrzyma się po raz pierwszy w parku w Psarach. Oznacza to około dziewięciu kilometrów marszu od rozpoczęcia drogi.

Zmieni się również sposób podziału kolumny na dwa nurty. Nie będzie obowiązywała dotychczasowa zasada grup parzystych i nieparzystych. Jak wyjaśnia ks. Płukarski, plan zakłada skierowanie pierwszych około dziewięciu grup przez Wysoki Kościół, a dalszej części kolumny przez Brochocin. Pierwszy wariant jest o około półtora kilometra dłuższy, drugi nieco krótszy i łagodniejszy. Ostatecznie należy kierować się przydziałem i poleceniami organizatorów.

Podział ma usprawnić przejście i dotarcie uczestników do Trzebnicy. Organizatorzy proszą, aby przez całą drogę i podczas postojów pozostawać w wybranej grupie.

Jadwiga nadal prowadzi do Jezusa

Hasło pielgrzymki brzmi „Uczniowie misjonarze” i nawiązuje do sierpniowej drogi na Jasną Górę. Tym razem uczestnicy przyjrzą się św. Jadwidze jako kobiecie, która uczyła się od Chrystusa, a swoim życiem wskazywała Go innym. – Po tylu wiekach ona dalej jest misjonarką, która głosi nam Jezusa. Każdy święty daje świadectwo i przyciąga nas do Niego. To pierwsza i podstawowa rola – wyjaśnia ks. Płukarski.

Od czasów śląskiej księżnej dzielą nas stulecia, ale jej postawa pozostaje aktualna. Była żoną i matką, miała obowiązki związane ze swoim pochodzeniem i pozycją. Nie zamknęła się jednak w świecie własnego domu i dworu. – Żyła w wyższych sferach, a jednocześnie wychodziła do zwykłych ludzi, spotykała się z nimi. Warto, żebyśmy tego się od niej uczyli – zachęca kapłan.

Pielgrzymowanie do jej grobu ma więc prowadzić dalej niż do poznania historii patronki. To zaproszenie do postawienia pytania, jak dzisiaj uczyć się od Jezusa i jak wychodzić z wiarą do drugiego człowieka.

Zaplanuj również powrót

Do udziału w pielgrzymce nie trzeba się zapisywać, nie ma też opłaty za uczestnictwo. Wystarczy przyjść na poranną modlitwę i dołączyć do wybranej grupy. Osobnych zapisów i opłat mogą natomiast wymagać autobusy organizowane przez parafie i wspólnoty.

O powrocie warto pomyśleć przed wyjściem z domu. Wiele parafii zapewnia transport z Trzebnicy, ale liczba miejsc jest ograniczona. Dobrze wcześniej skontaktować się z organizatorem konkretnego autokaru.

Można również skorzystać ze specjalnego pociągu. Według aktualnego komunikatu organizatorów odjedzie on z Trzebnicy o godz. 19.07, a do Wrocławia Głównego dotrze o godz. 19.53. Bilety będą dostępne m.in. w mobilnych punktach sprzedaży na pielgrzymkowych postojach, u wolontariuszy służby porządkowej. Przy zakupie na trasie należy przygotować gotówkę.

Przygotowując się do drogi, warto zadbać o wygodne, sprawdzone buty, ubranie dostosowane do październikowej pogody, prowiant i coś do picia. Przede wszystkim jednak można przyjść ze swoją intencją – także wtedy, gdy będzie to pierwsza pielgrzymka. – Nikogo nie zostawimy samego – powtarza ks. Płukarski.

Szczegółowe informacje o grupach, trasie i organizacji powrotu znajdują się na stronie pielgrzymka.pl.