Podczas podpisania listu intencyjnego dotyczącego utworzenia Muzeów Tumskich minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska wielokrotnie wracała do jednego wątku: niezwykłej wartości zbiorów przechowywanych przez archidiecezję wrocławską. Podkreślała, że ich znaczenie wykracza daleko poza historię Kościoła i sztuki sakralnej.
– Ta współpraca to wyraz naszego przekonania o tym, że dziedzictwo kulturowe, niezależnie od tego, kto jest jego właścicielem i kto sprawuje nad nim opiekę, stanowi część naszego wspólnego dobra, a troska o jego zachowanie, badanie i udostępnianie jest odpowiedzialnością, którą po prostu powinniśmy podejmować wspólnie – zaznaczyła.
Skarby, których nie można nie zobaczyć
Wrocławskie Muzeum Archidiecezjalne należy do najstarszych muzeów kościelnych w Polsce. Przez ponad sto lat gromadzono w nim dzieła sztuki, które są świadectwem religijności, kultury i historii Śląska, ale również europejskich przemian artystycznych.
Wśród najbardziej znanych eksponatów znajduje się „Madonna pod jodłami” Lucasa Cranacha Starszego, namalowana około 1510 roku. Obraz przedstawiający Maryję z Dzieciątkiem jest jednym z najcenniejszych dzieł renesansowego malarstwa znajdujących się w Polsce. Jego historia przypomina sensacyjną opowieść: po II wojnie światowej oryginał został zastąpiony kopią i nielegalnie wywieziony z kraju. Do Wrocławia powrócił w 2012 roku.
Minister zwróciła uwagę także na inne obiekty, które dla przeciętnego zwiedzającego mogą pozostawać mniej znane, choć mają ogromną wartość historyczną. – Po lewej stronie przy wejściu widzą państwo na przykład fantastyczną skrzynię archiwalną z 1455 roku, rzeźby sakralne z XIII i XIV wieku. Jest tutaj również piękna biblioteka, niesamowite archiwum – wyliczała.
W zbiorach związanych z archidiecezją wrocławską znajduje się również Księga Henrykowska, średniowieczny rękopis zawierający najstarsze zachowane zdanie zapisane w języku polskim: „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai”. To jeden z najważniejszych zabytków polskiego piśmiennictwa, wpisany na listę UNESCO „Pamięć Świata”. – Ta Księga Henrykowska, która jest tutaj w bibliotece, to jest najstarsze polskie zdanie, o którym ja się uczyłam w szkole. To są naprawdę poważne obiekty polskiego dziedzictwa, ale także europejskiego dziedzictwa – podkreślała minister w rozmowie z dziennikarzami.
Od starożytnego Egiptu po średniowieczny Śląsk
Zbiory Muzeum Archidiecezjalnego są znacznie bardziej różnorodne, niż mogłaby sugerować nazwa placówki. Oprócz średniowiecznych rzeźb, gotyckiego malarstwa tablicowego, dawnych szat liturgicznych czy zabytków złotnictwa można w nich odnaleźć przedmioty związane z cywilizacjami starożytnymi.
Do szczególnie interesujących należą egipska mumia z okresu ptolemejskiego, gliniane tabliczki zapisane pismem klinowym oraz zabytki pochodzące z kręgu kultury greckiej i etruskiej. Są również średniowieczne przedmioty związane z kultem św. Jadwigi Śląskiej oraz zabytki dokumentujące życie religijne regionu na przestrzeni stuleci.
– Tutaj jest nie tylko sztuka sakralna. Tutaj jest bardzo dużo obiektów, które dotyczą na przykład czasów przedśredniowiecznych. Są obiekty ze starożytnego Egiptu, Grecji – zauważyła Marta Cienkowska.
Ta różnorodność ma znaleźć odzwierciedlenie w przyszłej ekspozycji. Minister zapowiedziała przygotowanie dużej wystawy stałej oraz wystaw czasowych, na których prezentowane mogłyby być również dzieła sztuki sakralnej z innych części Polski.
Nie chodzi jednak wyłącznie o zgromadzenie zabytków w atrakcyjnych gablotach. Każda wystawa ma opowiadać historię i pomagać zwiedzającym zrozumieć znaczenie prezentowanych przedmiotów.
Muzeum, które będzie opowiadać historię
W ocenie minister sztuka sakralna zajmuje szczególne miejsce w historii europejskiej kultury. Przez stulecia Kościół był jednym z najważniejszych mecenasów artystów, fundatorem dzieł malarskich, rzeźbiarskich i architektonicznych. Dziś te przedmioty pozwalają odczytywać znacznie więcej niż tylko historię religii. – Dzięki niej możemy dziś poznawać nie tylko historię religii, ale również historię sztuki, przemian społecznych, tożsamości lokalnych i europejskich tradycji artystycznych – tłumaczyła Marta Cienkowska.
Dlatego powstające Muzea Tumskie mają być czymś więcej niż miejscem przechowywania i wystawiania zabytków. Ministerstwo chce stworzyć nowoczesną instytucję prowadzącą działalność badawczą, konserwatorską i edukacyjną. – Naszą ambicją jest stworzenie nowoczesnej, profesjonalnej i otwartej instytucji kultury, która połączy najwyższe standardy ochrony zbiorów z ambitnym programem wystawienniczym, badawczym, ale także edukacyjnym – zapowiedziała.
Szczególną uwagę zwróciła na młodych ludzi. Jej zdaniem muzea powinny nie tylko umożliwiać oglądanie dzieł sztuki, ale również pomagać kolejnym pokoleniom odkrywać własną historię i kulturowe korzenie. – Szczególnie zależy nam na młodym pokoleniu Polaków, którzy o tej polskiej historii powinni wiedzieć i o polskim dziedzictwie powinni wiedzieć jak najwięcej – mówiła.
Tysiące zabytków czekają na badaczy
Podczas rozmowy z dziennikarzami minister ujawniła, jak wielka praca czeka przyszłą instytucję. W czterech budynkach kompleksu muzealnego znajduje się około sześciu tysięcy obiektów, a do tego dochodzą jeszcze zasoby archiwalne i biblioteczne.
Nie wszystkie zostały dokładnie przebadane i opracowane. Część pozostaje w magazynach, niedostępna dla szerokiej publiczności. – Są obiekty, które są tutaj w archiwach, w magazynach. My je musimy zbadać, my je musimy zakonserwować – podkreśliła Marta Cienkowska. Jej zdaniem właśnie konserwacja najcenniejszych zabytków powinna stać się jednym z pierwszych zadań nowej instytucji. Chodzi nie tylko o udostępnienie zbiorów obecnym zwiedzającym, ale również o ich zachowanie dla przyszłych pokoleń.
Dziś w Muzeum Archidiecezjalnym pracuje zaledwie kilka osób. W nowej placówce zatrudnienie ma znaleźć kilkudziesięciu specjalistów. Pozwoli to rozwinąć badania naukowe, prowadzić systematyczne prace konserwatorskie i przygotowywać nowoczesne wystawy. – Czuję, że czeka nas praca na przynajmniej 10 następnych lat – przyznała minister.
Dziedzictwo dla Polski i Europy
Marta Cienkowska podkreśliła, że projekt Muzeów Tumskich nie jest wyłącznie lokalnym przedsięwzięciem. Choć nowa instytucja powstanie we Wrocławiu i będzie szczególnie ważna dla mieszkańców Dolnego Śląska, jej znaczenie ma być znacznie szersze. – Mam naprawdę bardzo głębokie przekonanie, że robimy to dla Polski i dla Europejczyków, po to, żeby mogli korzystać z naszego wspólnego dziedzictwa – zaznaczyła.
Przyznała również, że decyzja archidiecezji o podjęciu współpracy z państwem wymagała wzajemnego zaufania. Podziękowała abp. Józefowi Kupnemu oraz pracownikom muzeum za otwartość na wspólne przedsięwzięcie.
Minister nie kryła emocjonalnego zaangażowania w projekt. Kilkakrotnie podkreślała, że po wcześniejszej wizycie we Wrocławiu była przekonana o konieczności podjęcia konkretnych działań. – Ja naprawdę uważam, że to jest bardzo ważny dla nas projekt. Projekt ważny z punktu widzenia polskiego dziedzictwa, dziedzictwa kulturowego. Proszę zajrzeć do tych zbiorów. To są niesamowite zbiory, które każdy z państwa naprawdę chciałby zobaczyć na własne oczy – przekonywała.
Jeżeli plany ministerstwa i archidiecezji zostaną zrealizowane, już w 2027 roku może zostać powołana nowa instytucja. Na przygotowanie docelowych ekspozycji trzeba będzie poczekać dłużej. Jednak, jak zapewniła minister, dotychczasowe muzeum ma pozostać dostępne dla zwiedzających również w okresie przemian.
Najważniejsza pozostaje idea, którą Marta Cienkowska wielokrotnie powtarzała podczas wizyty: bezcenne dzieła sztuki i świadectwa historii nie mogą pozostawać jedynie w magazynach i archiwach. Powinny być badane, chronione i pokazywane wszystkim, którzy chcą poznawać wspólne dziedzictwo.