Biskup Jacek Kiciński rozpoczął homilię od przypomnienia słów Ewangelii o miłości Boga i zachowywaniu Jego nauki. Podkreślił, że Bóg pozostaje wierny swoim obietnicom, a ta wierność powinna być dla człowieka wzorem w relacjach z innymi.
– Wierność Boga winna stać się źródłem wierności człowieka wobec człowieka – zaznaczył.
Nawiązując do historii kolejarskiego protestu, biskup przypomniał, że głodówka we Wrocławiu trwała od 21 do 27 października 1980 roku. Rozpoczęło ją 34 delegatów „Solidarności” reprezentujących kolejarzy z różnych regionów Polski. Ich postulaty dotyczyły m.in. uznania niezależnego związku zawodowego, podwyżek wynagrodzeń, poprawy trudnych warunków pracy oraz zagwarantowania podstawowych praw pracowniczych.
– Dziś wydaje się, że domagali się oczywistych spraw – zauważył bp Kiciński.
Protest w świetlicy lokomotywowni Wrocław Główny był odpowiedzią na trudną sytuację pracowników kolei oraz brak satysfakcjonujących rezultatów wcześniejszych rozmów z przedstawicielami władz. Głodówka trwała 141 godzin. Jej uczestnicy nie pozostali jednak sami. Zyskali wsparcie mieszkańców Wrocławia, studentów, środowisk akademickich i pracowników kolejowej służby zdrowia.
Opiekę duchową nad protestującymi sprawował ks. Stanisław Orzechowski, który odprawiał Msze św. na terenie lokomotywowni. W czasie tegorocznych obchodów pamięć o kapłanie, znanym jako „Orzech”, nabrała szczególnego znaczenia – dzień wcześniej jego imieniem nazwano skwer przy wrocławskim dworcu.
Biskup zwrócił uwagę, że decyzja o podjęciu głodówki wymagała ogromnej odwagi. Uczestnicy protestu ryzykowali nie tylko represje ze strony władz, lecz także konsekwencje dla życia rodzinnego i społecznego.
– Dziś spoglądamy na ich determinację, ale jednocześnie na ogromne wsparcie społeczne, na ludzką solidarność – mówił.
Przypomniał również, że porozumienie z przedstawicielami władz podpisano pod koniec października 1980 roku. Otworzyło ono drogę do realizacji większości postulatów płacowych i socjalnych. Sam protest stał się jednym z najważniejszych momentów kształtowania się „Solidarności” wśród pracowników PKP.
Od historycznych wydarzeń bp Kiciński przeszedł do rozważań nad Ewangelią, w której Jezus wskazuje dwa najważniejsze przykazania: miłość Boga i miłość bliźniego.
Hierarcha podkreślił, że tych dwóch wymiarów nie można od siebie oddzielać. Autentyczna wiara prowadzi do troski o drugiego człowieka, a miłość bliźniego pomaga odkrywać obecność Boga w codziennym życiu.
– Nie ma wolności bez miłości. Miłość pozbawiona wolności staje się niewolą, a wolność bez miłości prowadzi do swawoli – przestrzegał.
W tym kontekście nawiązał do rzeczywistości, w której żyli kolejarze w 1980 roku. Zwrócił uwagę, że podporządkowanie człowieka systemowi i stawianie decyzji władzy ponad dobrem ludzi prowadzi do ograniczania wolności oraz naruszania ludzkiej godności.
– Dzięki Bogu, że w człowieku w takich okolicznościach odzywa się pragnienie wolności, a każde zniewolenie, zwłaszcza zniewolenie ideologiczne, prędzej czy później zostaje pokonane – mówił.
Podkreślił, że prawo Boże ma służyć życiu i wyzwoleniu człowieka. Przywołując fragment Księgi Wyjścia, przypomniał biblijne wezwania do niekrzywdzenia przybyszów, wdów i sierot oraz do troski o ubogich. Zwrócił uwagę, że miarą wierności Bogu jest również sposób traktowania osób słabszych i potrzebujących.
Biskup zachęcił zgromadzonych, by rocznica nie była jedynie wspomnieniem ważnego wydarzenia z przeszłości, ale także okazją do rachunku sumienia i odnowienia odpowiedzialności za innych.
– Bóg się o nas troszczy, ale czy my potrafimy troszczyć się o Boże sprawy w naszym życiu osobistym i społecznym? Czy potrafimy troszczyć się o naszych braci i siostry w potrzebie? – pytał.
Zauważył, że współczesnemu społeczeństwu może brakować wrażliwości i gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka. Dlatego, jak podkreślił, potrzebna jest głęboka refleksja nad własnym życiem, powołaniem i odpowiedzialnością za wspólnotę.
– Czasami z nostalgią wspominamy czasy dawnej „Solidarności”. Wtedy człowiek był w stanie poświęcić wszystko dla drugiego człowieka – przypomniał.
Hierarcha zaznaczył, że odnowa solidarności nie jest jedynie kwestią ludzkiego wysiłku. Potrzebne jest także otwarcie na działanie Ducha Świętego, którego obecność należy umieć rozpoznawać zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym.
Na zakończenie zachęcił uczestników uroczystości, by świadectwem codziennego życia, jedności i wzajemnej troski inspirowali kolejne pokolenia.
– Uczyńmy wszystko, by świadectwo naszego życia, naszej jedności i solidarności pociągało innych, zwłaszcza ludzi młodych, do budowania i szerzenia cywilizacji miłości, jedności i pokoju – apelował.
Modlitwę zakończył wezwaniem do św. Katarzyny Aleksandryjskiej, patronki kolejarzy, oraz do Maryi, prosząc o opiekę nad wszystkimi uczestnikami obchodów i całym środowiskiem kolejarskim.
Po Mszy świętej zebrani przeszli przed pomnik św. Katarzyny Aleksandryjskiej przy dworcu, gdzie odbył się uroczysty apel pamięci.