Minister kultury zachwycona zbiorami Muzeum Archidiecezjalnego

Minister Cienkowska nie po raz pierwszy oglądała obecną wystawę stałą Muzeum Archidiecezjalnego.fot. Karol Białkowski

Minister Cienkowska nie po raz pierwszy oglądała obecną wystawę stałą Muzeum Archidiecezjalnego.

– To są niesamowite zbiory, które każdy naprawdę chciałby zobaczyć na własne oczy – mówiła Marta Cienkowska podczas wizyty we wrocławskim Muzeum Archidiecezjalnym. Minister kultury nie kryła zachwytu nad zgromadzonymi na Ostrowie Tumskim zabytkami. Jej zdaniem to dziedzictwo o znaczeniu nie tylko polskim, ale również europejskim, które zasługuje na znacznie szerszą prezentację.

Podczas podpisania listu intencyjnego dotyczącego utworzenia Muzeów Tumskich minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska wielokrotnie wracała do jednego wątku: niezwykłej wartości zbiorów przechowywanych przez archidiecezję wrocławską. Podkreślała, że ich znaczenie wykracza daleko poza historię Kościoła i sztuki sakralnej.

– Ta współpraca to wyraz naszego przekonania o tym, że dziedzictwo kulturowe, niezależnie od tego, kto jest jego właścicielem i kto sprawuje nad nim opiekę, stanowi część naszego wspólnego dobra, a troska o jego zachowanie, badanie i udostępnianie jest odpowiedzialnością, którą po prostu powinniśmy podejmować wspólnie – zaznaczyła.

Skarby, których nie można nie zobaczyć

Wrocławskie Muzeum Archidiecezjalne należy do najstarszych muzeów kościelnych w Polsce. Przez ponad sto lat gromadzono w nim dzieła sztuki, które są świadectwem religijności, kultury i historii Śląska, ale również europejskich przemian artystycznych.

Wśród najbardziej znanych eksponatów znajduje się „Madonna pod jodłami” Lucasa Cranacha Starszego, namalowana około 1510 roku. Obraz przedstawiający Maryję z Dzieciątkiem jest jednym z najcenniejszych dzieł renesansowego malarstwa znajdujących się w Polsce. Jego historia przypomina sensacyjną opowieść: po II wojnie światowej oryginał został zastąpiony kopią i nielegalnie wywieziony z kraju. Do Wrocławia powrócił w 2012 roku.

podpisanie_07.jpgfot. Karol Białkowski
„Madonna pod jodłami”.

Minister zwróciła uwagę także na inne obiekty, które dla przeciętnego zwiedzającego mogą pozostawać mniej znane, choć mają ogromną wartość historyczną. – Po lewej stronie przy wejściu widzą państwo na przykład fantastyczną skrzynię archiwalną z 1455 roku, rzeźby sakralne z XIII i XIV wieku. Jest tutaj również piękna biblioteka, niesamowite archiwum – wyliczała.

W zbiorach związanych z archidiecezją wrocławską znajduje się również Księga Henrykowska, średniowieczny rękopis zawierający najstarsze zachowane zdanie zapisane w języku polskim: „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai”. To jeden z najważniejszych zabytków polskiego piśmiennictwa, wpisany na listę UNESCO „Pamięć Świata”. – Ta Księga Henrykowska, która jest tutaj w bibliotece, to jest najstarsze polskie zdanie, o którym ja się uczyłam w szkole. To są naprawdę poważne obiekty polskiego dziedzictwa, ale także europejskiego dziedzictwa – podkreślała minister w rozmowie z dziennikarzami.

Liber_fundationis_claustri_Sanctae_Mariae_Virginis_in_Heinrichow_first_page.jpgfot. Wikipedia
Pierwsza strona „Księgi henrykowskiej”

Od starożytnego Egiptu po średniowieczny Śląsk

Zbiory Muzeum Archidiecezjalnego są znacznie bardziej różnorodne, niż mogłaby sugerować nazwa placówki. Oprócz średniowiecznych rzeźb, gotyckiego malarstwa tablicowego, dawnych szat liturgicznych czy zabytków złotnictwa można w nich odnaleźć przedmioty związane z cywilizacjami starożytnymi.

Do szczególnie interesujących należą egipska mumia z okresu ptolemejskiego, gliniane tabliczki zapisane pismem klinowym oraz zabytki pochodzące z kręgu kultury greckiej i etruskiej. Są również średniowieczne przedmioty związane z kultem św. Jadwigi Śląskiej oraz zabytki dokumentujące życie religijne regionu na przestrzeni stuleci.
– Tutaj jest nie tylko sztuka sakralna. Tutaj jest bardzo dużo obiektów, które dotyczą na przykład czasów przedśredniowiecznych. Są obiekty ze starożytnego Egiptu, Grecji – zauważyła Marta Cienkowska.

Ta różnorodność ma znaleźć odzwierciedlenie w przyszłej ekspozycji. Minister zapowiedziała przygotowanie dużej wystawy stałej oraz wystaw czasowych, na których prezentowane mogłyby być również dzieła sztuki sakralnej z innych części Polski.

Nie chodzi jednak wyłącznie o zgromadzenie zabytków w atrakcyjnych gablotach. Każda wystawa ma opowiadać historię i pomagać zwiedzającym zrozumieć znaczenie prezentowanych przedmiotów.

Muzeum, które będzie opowiadać historię

W ocenie minister sztuka sakralna zajmuje szczególne miejsce w historii europejskiej kultury. Przez stulecia Kościół był jednym z najważniejszych mecenasów artystów, fundatorem dzieł malarskich, rzeźbiarskich i architektonicznych. Dziś te przedmioty pozwalają odczytywać znacznie więcej niż tylko historię religii. – Dzięki niej możemy dziś poznawać nie tylko historię religii, ale również historię sztuki, przemian społecznych, tożsamości lokalnych i europejskich tradycji artystycznych – tłumaczyła Marta Cienkowska.

podpisanie_06.jpgfot. Karol Białkowski
– Ja naprawdę uważam, że to jest bardzo ważny dla nas projekt – mówiła o planach archidiecezji i ministerstwa kultury M. Cienkowska.

Dlatego powstające Muzea Tumskie mają być czymś więcej niż miejscem przechowywania i wystawiania zabytków. Ministerstwo chce stworzyć nowoczesną instytucję prowadzącą działalność badawczą, konserwatorską i edukacyjną. – Naszą ambicją jest stworzenie nowoczesnej, profesjonalnej i otwartej instytucji kultury, która połączy najwyższe standardy ochrony zbiorów z ambitnym programem wystawienniczym, badawczym, ale także edukacyjnym – zapowiedziała.

Szczególną uwagę zwróciła na młodych ludzi. Jej zdaniem muzea powinny nie tylko umożliwiać oglądanie dzieł sztuki, ale również pomagać kolejnym pokoleniom odkrywać własną historię i kulturowe korzenie. – Szczególnie zależy nam na młodym pokoleniu Polaków, którzy o tej polskiej historii powinni wiedzieć i o polskim dziedzictwie powinni wiedzieć jak najwięcej – mówiła.

Tysiące zabytków czekają na badaczy

Podczas rozmowy z dziennikarzami minister ujawniła, jak wielka praca czeka przyszłą instytucję. W czterech budynkach kompleksu muzealnego znajduje się około sześciu tysięcy obiektów, a do tego dochodzą jeszcze zasoby archiwalne i biblioteczne.

Nie wszystkie zostały dokładnie przebadane i opracowane. Część pozostaje w magazynach, niedostępna dla szerokiej publiczności. – Są obiekty, które są tutaj w archiwach, w magazynach. My je musimy zbadać, my je musimy zakonserwować – podkreśliła Marta Cienkowska. Jej zdaniem właśnie konserwacja najcenniejszych zabytków powinna stać się jednym z pierwszych zadań nowej instytucji. Chodzi nie tylko o udostępnienie zbiorów obecnym zwiedzającym, ale również o ich zachowanie dla przyszłych pokoleń.

podpisanie_11.jpgfot. Karol Białkowski
– Tutaj jest nie tylko sztuka sakralna. Tutaj jest bardzo dużo obiektów, które dotyczą na przykład czasów przedśredniowiecznych. Są obiekty ze starożytnego Egiptu, Grecji – zauważyła pani minister.

Dziś w Muzeum Archidiecezjalnym pracuje zaledwie kilka osób. W nowej placówce zatrudnienie ma znaleźć kilkudziesięciu specjalistów. Pozwoli to rozwinąć badania naukowe, prowadzić systematyczne prace konserwatorskie i przygotowywać nowoczesne wystawy. – Czuję, że czeka nas praca na przynajmniej 10 następnych lat – przyznała minister.

Dziedzictwo dla Polski i Europy

Marta Cienkowska podkreśliła, że projekt Muzeów Tumskich nie jest wyłącznie lokalnym przedsięwzięciem. Choć nowa instytucja powstanie we Wrocławiu i będzie szczególnie ważna dla mieszkańców Dolnego Śląska, jej znaczenie ma być znacznie szersze. – Mam naprawdę bardzo głębokie przekonanie, że robimy to dla Polski i dla Europejczyków, po to, żeby mogli korzystać z naszego wspólnego dziedzictwa – zaznaczyła.

Przyznała również, że decyzja archidiecezji o podjęciu współpracy z państwem wymagała wzajemnego zaufania. Podziękowała abp. Józefowi Kupnemu oraz pracownikom muzeum za otwartość na wspólne przedsięwzięcie.
Minister nie kryła emocjonalnego zaangażowania w projekt. Kilkakrotnie podkreślała, że po wcześniejszej wizycie we Wrocławiu była przekonana o konieczności podjęcia konkretnych działań. – Ja naprawdę uważam, że to jest bardzo ważny dla nas projekt. Projekt ważny z punktu widzenia polskiego dziedzictwa, dziedzictwa kulturowego. Proszę zajrzeć do tych zbiorów. To są niesamowite zbiory, które każdy z państwa naprawdę chciałby zobaczyć na własne oczy – przekonywała.

Jeżeli plany ministerstwa i archidiecezji zostaną zrealizowane, już w 2027 roku może zostać powołana nowa instytucja. Na przygotowanie docelowych ekspozycji trzeba będzie poczekać dłużej. Jednak, jak zapewniła minister, dotychczasowe muzeum ma pozostać dostępne dla zwiedzających również w okresie przemian.
Najważniejsza pozostaje idea, którą Marta Cienkowska wielokrotnie powtarzała podczas wizyty: bezcenne dzieła sztuki i świadectwa historii nie mogą pozostawać jedynie w magazynach i archiwach. Powinny być badane, chronione i pokazywane wszystkim, którzy chcą poznawać wspólne dziedzictwo.