Po Eucharystii przez miejscowość przeszedł korowód dożynkowy, a delegacje zaprezentowały wieńce i chleb.
W homilii abp Kupny podkreślił, że dożynki są przede wszystkim świętem wdzięczności. Zwrócił uwagę, że człowiek może orać, siać, pielęgnować i zbierać, ale nie jest w stanie nakazać ziarnu, by wyrosło, deszczowi, by spadł, ani słońcu, by zaświeciło w odpowiednim momencie.
– Człowiek sieje i pracuje, ale ostatecznie to Bóg daje wzrost – przypomniał metropolita wrocławski.
Odwołując się do słów św. Pawła: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?”, hierarcha zaznaczył, że chrześcijanin powinien patrzeć na ziemię i jej owoce nie jak na swoją wyłączną własność, ale jak na dar powierzony jego trosce.
– Chrześcijanin nie mówi przede wszystkim: „to wszystko jest moje”. Chrześcijanin mówi: „to wszystko jest mi powierzone” – powiedział. Dodał, że ziemię otrzymaliśmy, „aby się o nią troszczyć, a nie, aby ją niszczyć”, a plon powinien służyć także innym.
Abp Kupny przypomniał również o szacunku dla chleba, który przez pokolenia był znakiem ludzkiego trudu i Bożego błogosławieństwa.
– Dożynki mówią nam: zatrzymaj się. Zatrzymaj się i dziękuj, zanim zaczniesz narzekać – zachęcał kaznodzieja.
W homilii metropolita zwrócił uwagę na sytuację rolników. Podkreślił, że za produkcją żywności stoi konkretny człowiek, jego rodzina i często wielopokoleniowa tradycja.
– Dobra polityka rolna nie jest sprawą tylko ekonomii. Jest sprawą bezpieczeństwa człowieka i całego narodu – zaznaczył. Jak dodał, potrzebne są takie rozwiązania, „które pozwolą rolnikowi uczciwie pracować i godnie żyć”.
Hierarcha pytał także o przyszłość polskiej wsi i to, co starsze pokolenia przekażą młodszym. – Czy przekażę im tylko majątek? Czy przekażę im również wiarę? Czy przekażę im szacunek do pracy i nauczę ich wdzięczności? – pytał.
Na zakończenie abp Kupny wskazał na eucharystyczny wymiar chleba. – Przynosimy chleb z ziemi, a Bóg daje nam chleb z nieba. Przynosimy owoce ludzkiej pracy, a Chrystus daje nam owoc swojej miłości – mówił, przypominając słowa Jezusa: „Ja jestem chlebem życia”.
Metropolita zawierzył Bogu rolników, ich rodziny i pracę, prosząc o ochronę pól przed klęskami żywiołowymi oraz o błogosławieństwo dla dolnośląskiej ziemi i polskiej wsi.
– To dobrze, że rozpoczęliśmy dziękczynienie za plony od Mszy świętej. Dla nas to wyraz jedności i wspólnoty, którą tworzymy jako Dolnoślązacy. Bardzo dziękuję abp Józefowi za obecność i wygłoszone słowo Boże. Dożynki to chwila, która nas jednoczy i uczy doceniać dary ziemi – mówi marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz.
Po Mszy przeszedł przez wieś wielobarwny korowód z delegacjami z dolnośląskich powiatów i wieńcami dożynkowymi. Na stadionie w Bystrzycy odbyło się dalsze świętowanie w formie festynu.