Biskup rzucił młodym wyzwanie. Czy w Kruszynie powstanie róża różańcowa?

Biskup Jacek przekonywał, że modlitwa różańcowa jest nie tylko dla starszych, ale również dla młodych.fot. Karol Białkowski

Biskup Jacek przekonywał, że modlitwa różańcowa jest nie tylko dla starszych, ale również dla młodych.

„Marzy mi się, aby tu w Kruszynie z tej młodzieży (…) powstała róża różańcowa” — mówił bp Jacek Kiciński CMF podczas odpustu w parafii pw. NMP Różańcowej. W czasie Mszy św. udzielił młodym sakramentu bierzmowania i zachęcił ich, by przyjęty dar przyniósł konkretny owoc we wspólnocie.

Parafialne święto w Kruszynie połączyło uroczystość ku czci patronki z ważnym wydarzeniem w życiu młodzieży. Do bierzmowania przystąpiło 19 osób: dziesięcioro z miejscowej parafii i dziewięcioro z okolicznych parafii.

Obietnica, która już raz się spełniła

Do bierzmowanych bp Kiciński zwrócił się z bardzo konkretną propozycją. Zachęcił ich do utworzenia młodzieżowej róży różańcowej i zadeklarował, że jeśli taka wspólnota powstanie, obejmie ją opieką.

Przywołał przy tym doświadczenie z innej parafii. Przed laty podczas spotkania z młodymi po bierzmowaniu powiedział, że pragnąłby powstania takiej róży. Przyznał jednak, że nie ma wielkiej wiary w powodzenie pomysłu. Obiecał mimo to, że zostanie jej opiekunem, jeśli młodzież podejmie wyzwanie. Dwa tygodnie później zadzwonił proboszcz z wiadomością, że róża już istnieje.

Biskup spotykał się później z jej członkami. Dziś podejmują oni własne życiowe drogi, a jeden z nich jest kapłanem posługującym w archidiecezji wrocławskiej. Kaznodzieja wskazał na tę historię jako przykład działania Ducha Świętego.

Podobny owoc może przynieść także bierzmowanie przyjęte w Kruszynie: wspólna modlitwa, jedność i dojrzewanie w wierze. — Różaniec jest modlitwą dla każdego człowieka — podkreślił, odnosząc się do przekonania, że to modlitwa przede wszystkim dla babci, dziadka czy mamy. Wyjaśnił, że pomaga ona rozważać życie Jezusa, przyglądać się własnemu życiu, rozeznawać powołanie i pamiętać o ostatecznym celu – zbawieniu.

Radość potrzebuje umocnienia

W homilii bp Kiciński pokazywał, jak tajemnice różańca łączą się z doświadczeniem człowieka. Tajemnice radosne biskup odniósł do początków wiary i entuzjazmu towarzyszącego odkrywaniu powołania. Maryja usłyszała wezwanie podczas zwiastowania; człowiek także staje przed pytaniem, czego oczekuje od niego Bóg. Zwrócił uwagę, że młodzi przyjmujący bierzmowanie mogą jeszcze nie znać odpowiedzi na to pytanie. Potrzebują więc otwarcia serca na Ducha Świętego, który umacnia i pomaga rozpoznawać drogę. Sam zachwyt nie wystarczy, ponieważ łatwo może zgasnąć.

W tym kontekście kaznodzieja mówił o tajemnicach światła. Przypominają one o chrzcie, zapraszają do słuchania słowa Bożego i nawrócenia, a szczególne miejsce zajmuje w nich Eucharystia. – To właśnie Eucharystia oświetla nasze życie – zaznaczył.

Tak umocniony człowiek może przechodzić także przez tajemnice bolesne własnego życia. Biskup mówił o cierpieniu, trudzie drogi krzyżowej i ranach zadawanych przez ludzkie słowa. Podkreślał, że w tych doświadczeniach wierzący nie zostaje sam: towarzyszy mu Maryja, a siłę czerpie z sakramentów. Tajemnice chwalebne przypominają natomiast, że celem drogi jest zbawienie i świętość.

Mała parafia, ważna wspólnota

Obraz różańca posłużył biskupowi również do opisania miejsca Kruszyny w Kościele. Poszczególne paciorki są niewielkie, ale razem tworzą całość. Podobnie mała parafia jest ważną częścią diecezji, którą buduje wiele różnorodnych wspólnot.

Parafia liczy bowiem około 950 wiernych. Ks. Stefan Bekalarz, administrator parafii podkreśla, że jej mieszkańców łączą silne więzi rodzinne i wspólne korzenie, związane m.in. z przybyciem ich rodzin ze Wschodu. Kapłan zauważa jednocześnie potrzebę odbudowy regularnego uczestnictwa w liturgii: według parafian część osób po pandemii oddaliła się od praktyk religijnych.

Tym bardziej cieszyło go skupienie bierzmowanych podczas odpustowej Mszy św. Jak wyjaśnia, zachęcał ich, by potraktowali ten dzień jako modlitwę i otwarcie na Ducha Świętego. Z satysfakcją obserwował, że słuchali i byli wyciszeni.

Propozycję biskupa dotyczącą róży różańcowej chce podjąć i przekazać młodym jako zaproszenie do dalszej drogi. Na razie jest to zadanie stojące przed nimi. Odpust i bierzmowanie mogą stać się początkiem wspólnoty, która będzie spotykała się w modlitwie także po zakończeniu uroczystości.

Mszę św. koncelebrował również ks. Tomasz Gospodaryk, który do niedawna był proboszczem w Kruszynie. To on przygotowywał miejscową młodzież do przyjęcia sakramentu bierzmowania.