Duszpasterstwo obecności to jedno z ważnych wyzwań stojących dziś przed Kościołem. Bp Kiciński przypomniał, że temat ten wielokrotnie podejmował papież Franciszek, a szczególnie mocno wybrzmiał również podczas synodu.
– Nie raz możemy silić się na wielkie dzieła. I dobrze, że coś robimy, ale najpiękniejsze dzieła rodzą się oddolnie. Jeśli jesteśmy z ludźmi, to oni nam podpowiedzą, co robić – zauważył biskup.
Swoją prelekcję oparł na trzech biblijnych obrazach: drodze uczniów do Emaus, przypowieści o miłosiernym Samarytaninie oraz pobycie św. Pawła w Filippi.
Pierwsza z biblijnych ikon przedstawia uczniów zmierzających do Emaus. Są rozczarowani, przygnębieni i chcą uciec od tego, co się wydarzyło. Jak zauważył bp Kiciński, podobne emocje towarzyszą również współczesnym ludziom, którzy bywają zranieni, rozżaleni lub obojętni na sprawy wiary.
Duszpasterze troszczą się o osoby pozostające we wspólnocie Kościoła, nie mogą jednak zapominać o tych, którzy stoją na granicy odejścia lub już się oddalili. Potrzeba szukania zagubionych i zastanowienia się, jak do nich dotrzeć.
Przykładem jest Jezus, który dołącza do uczniów odchodzących z Jerozolimy. Nie narzuca im gotowych odpowiedzi, lecz idzie z nimi kawałek drogi, słucha i pyta: „O czym rozmawiacie?”.
– Może my chcemy zaraz szukać recepty, jakiegoś wniosku, ale może trzeba po prostu przejść z ludźmi kawałek – podkreślał bp Kiciński.
To pytanie otwiera przestrzeń do rozmowy o tym, czym człowiek żyje i co go niepokoi. Duszpasterstwo obecności zaczyna się więc od bliskości, uważnego słuchania i gotowości do towarzyszenia także tym, którzy oddalają się od Kościoła.
Drugą biblijną ikoną była przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Na drodze z Jerozolimy do Jerycha leży pobity człowiek. Mijają go kapłan i lewita, natomiast Samarytanin zatrzymuje się, opatruje jego rany i troszczy się o niego.
Bp Kiciński wskazywał, że podobnych osób nie brakuje dzisiaj. To ludzie porzuceni, wykorzystani i zranieni, wśród nich także osoby doświadczające kryzysu bezdomności. Potrzebują nie tylko materialnej pomocy, ale również rozmowy i poczucia, że ktoś dostrzega ich godność.
Zatrzymanie się przy drugim człowieku wymaga czasu i gotowości do zmiany własnych planów. Choć może się wydawać, że w ten sposób tracimy czas, właśnie taka obecność może pomóc drugiej osobie.
Biskup zachęcał kapłanów do wychodzenia poza utarte schematy duszpasterskie i szukania ludzi tam, gdzie rzeczywiście przebywają. Nie chodzi wyłącznie o zapraszanie ich do kościoła, lecz także o wychodzenie poza jego mury i nawiązywanie relacji w codziennych sytuacjach.
Trzecią ikonę biblijną bp Kiciński zaczerpnął z Dziejów Apostolskich, przywołując pobyt św. Pawła w Filippi. Obraz ten dopełnił refleksję nad obecnością, która nie pozostaje jedynie deklaracją, ale prowadzi do spotkania i konkretnych działań.
Podczas spotkania kapłani dzielili się również doświadczeniami codziennej obecności wśród ludzi i opowiadali o sposobach budowania relacji w parafiach oraz poza nimi.
Prelekcja przypomniała, że duszpasterstwo zaczyna się od człowieka i jego historii. Czasem pierwszym krokiem nie jest kolejna inicjatywa, lecz zwykła rozmowa, uważne wysłuchanie i okazanie bliskości.