Dom dla Młodych otwarty! To będzie niezwykłe i wyjątkowe miejsce!

Arcybiskup Józef Kupny przecina wstęgę otwierając Dom dla Młodych.fot. Maciej Rajfur

Arcybiskup Józef Kupny przecina wstęgę otwierając Dom dla Młodych.

W domu przy pl. Katedralnym 5a młodzi będą mogli po lekcjach odpocząć, spotkać się z rówieśnikami, odrobić lekcje, przygotować i zjeść posiłek czy napić się kawy. Przestrzeń została podzielona na strefę chilloutu, nauki, kawiarnię i kuchnię.

Przede wszystkim bezpieczna i otwarta przestrzeń codziennego spotkania nastolatków. Pomysł odpowiada na konkretną potrzebę młodych, którzy między lekcjami a dodatkowymi zajęciami lub oczekiwaniem na autobus czy pociąg często spędzają czas w galeriach handlowych, na dworcach czy przystankach.

Projekt jest skierowany przede wszystkim do uczniów szkół średnich, ale ma być otwarty dla każdego nastolatka, niezależnie od wiary, przekonań czy sytuacji materialnej. Dom ma służyć nie tylko odpoczynkowi i integracji, lecz także rozwojowi młodych poprzez warsztaty, zajęcia i budowanie relacji. Ważnym elementem projektu jest również towarzyszenie młodym i stworzenie miejsca, w którym mogą czuć się bezpiecznie oraz swobodnie.

Duszpasterstwo planuje także rozwój form wsparcia duchowego i emocjonalnego. Jak podkreśla ks. Piotr Rozpędowski, diecezjalny duszpasterz młodzieży, chodzi o to, by młodzi mieli „swoje miejsce” – przestrzeń dostępną na co dzień, a nie tylko podczas okazjonalnych wydarzeń.

– Nie jesteś sumą swoich sukcesów ani swoich porażek. Jesteś człowiekiem kochanym przez Boga – mówił abp Józef Kupny podczas Mszy św. w archikatedrze wrocławskiej, która była kulminacyjnym punktem otwarcia Domu dla Młodych na Ostrowie Tumskim. W Eucharystii uczestniczyli nastolatkowie z różnych miejscowości archidiecezji wrocławskiej.

Metropolita wrocławski podczas Mszy zwrócił uwagę na naturalne pragnienie człowieka, by być zauważonym, docenionym i odnosić sukcesy. – Każdy człowiek chce być kimś. Chce coś osiągnąć, mieć poczucie własnej wartości, być zauważonym i docenionym – mówił.

Podkreślił, że samo pragnienie rozwoju, sukcesu i uznania nie jest czymś złym. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, gdy człowiek uzależnia swoją wartość od osiągnięć i opinii innych.

– Twoja wartość nie zaczyna się od tego, co osiągniesz. Twoja wartość zaczyna się od tego, kim jesteś w oczach Boga – zaznaczył.

Abp Kupny wskazał na presję porównywania się z innymi, szczególnie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Młodzi oglądają zdjęcia cudzych podróży, sukcesów i relacji, przez co własne życie może wydawać się mniej interesujące. Pojawiają się pytania: „Czy jestem wystarczająco dobry?”, „Czy jestem wystarczająco atrakcyjna?”, „Czy inni mnie lubią?”.

– Można mieć setki znajomych w internecie, a jednocześnie nie mieć nikogo, komu można szczerze powiedzieć o swoim cierpieniu, o tym, co noszę w sercu, o tym, co mnie dręczy. Można otrzymywać wiele pochwał, a w głębi serca czuć się samotnym. Tylko ja i ten ekran – mówił.

Metropolita przypomniał młodym, że Bóg zna człowieka wraz z jego historią, pytaniami, marzeniami, lękami i upadkami. – Nie musisz zasłużyć na to, żeby Bóg cię kochał. Możesz do Boga przyjść taki, jaki jesteś – powiedział.

Zwrócił również uwagę, że wiara nie sprowadza się jedynie do praktyk religijnych. – Wiara oznacza również odkrywanie, że Jezus chce działać przez ciebie – podkreślił. Zachęcał młodych, by byli świadkami Chrystusa w szkole, domu, na studiach i wśród przyjaciół.

Takim świadectwem może być – jak zaznaczył – nieprzyłączanie się do wyśmiewania innych, przeciwstawienie się przemocy, przebaczenie czy odmowa udawania kogoś innego tylko po to, by zdobyć akceptację grupy. Wskazał także na presję rówieśniczą prowadzącą do sięgania po alkohol czy narkotyki.

– Może nikt ci za to nie podziękuje. Może nie otrzymasz żadnego publicznego uznania. Ale właśnie w takich sytuacjach Ewangelia staje się żywa – mówił.

Według abp. Kupnego świat potrzebuje nie tylko ludzi wykształconych, posiadających wiele dóbr czy odnoszących sukcesy, ale przede wszystkim ludzi zdolnych do miłości, wierności prawdzie i odpowiedzialności za innych.

– Nie bój się więc pytać Jezusa: Panie, do czego mnie powołujesz? Jakie talenty mi dałeś? Komu mogę pomóc? Co mogę zrobić, aby dzięki mojej obecności ktoś poczuł się mniej samotny? – zachęcał.

Arcybiskup podkreślił, że młodzi nie muszą być idealni, aby zbliżyć się do Boga. Mogą przychodzić do Niego z pytaniami, rozczarowaniami, wątpliwościami i słabościami. – Prawdziwa wiara oznacza, że nawet wśród pytań szukamy Tego, który nas zna i kocha – powiedział.

Na zakończenie zachęcił młodych do rozwijania talentów, realizowania marzeń i podejmowania wysiłku, ale przestrzegł przed uzależnieniem własnej wartości od sukcesu i opinii innych.

– Nie pozwólcie, aby sukces stał się waszym bożkiem, a opinia innych miarą waszej wartości. Na to się nie zgódźcie nigdy – apelował.

Przypomniał, że przemijają oceny, stanowiska i popularność, natomiast pozostają miłość okazana innym, dobro oraz więź z Bogiem. – Nie pytajcie wyłącznie: co osiągnę? Pytajcie także: kim się stanę, kogo pokocham, komu pomogę? Czy będę człowiekiem, który żyje blisko Jezusa?