Z zewnątrz skromny budynek, w środku miejsce, z którym mieszkańcy związali ważną część swojego życia. Kaplica w Śliwicach należy do parafii pw. św. Mikołaja w Brzeziej Łące. Jej historia zaczęła się od daru państwa Adachów, którzy po wojnie mieszkali w tym domu. U schyłku życia przekazali go parafii, zastrzegając, aby powstała tutaj kaplica. Dzięki zaangażowaniu księży i parafian ich życzenie zostało spełnione.
Dziś o to miejsce troszczy się niewielka wspólnota, w której szczególnie aktywne są starsze mieszkanki. Jak podkreśla proboszcz ks. Tomasz Płukarski, kaplica jest dla nich przestrzenią modlitwy, spotkania i służby. Dlatego zależało im na rozpoczęciu prac, które pozwolą odnowić podniszczony budynek.
Z ich inicjatywy
Remont był gruntowny. Wymieniono okna i drzwi, odmalowano wnętrze, odnowiono wyposażenie. Budynek wymagał prac także z powodu wilgoci. Jak wyjaśnia proboszcz, we wnętrzu pozostały właściwie ołtarz, ambonka i ławki, natomiast wiele pozostałych elementów jest nowych.
Inicjatywa miejscowych wiernych znalazła wsparcie w całej parafii. Pomagały również osoby spoza jej granic, którym bliskie jest istnienie takiej przestrzeni modlitwy. Ks. Płukarski podkreślał, że mimo trudności i czasu potrzebnego na przeprowadzenie prac odnowienie kaplicy udało się dzięki wielkiemu wysiłkowi ludzi.
– To jest bardzo żywa wspólnota – mówił podczas podziękowań. Szczególnie ucieszyła go obecność pani Anieli, 95-letniej mieszkanki, najstarszej w parafii. Jej przybycie na uroczystość uczestnicy przyjęli oklaskami.
Odpust ku czci Matki Bożej Różańcowej stał się okazją do dziękczynienia za zakończony remont. Uroczystości przewodniczył bp Maciej Małyga, który poświęcił odnowione wnętrze. W modlitwie uczestniczyli kapłani i parafialny chór, a po liturgii na wspólny posiłek w świetlicy wiejskiej zaprosili sołtys i rada sołecka.
Żeby naprawdę się spotkać
Biskup w homilii zatrzymał się nad znaczeniem modlitwy. Wyjaśniał, że jest ona skupieniem: zebraniem rozproszonych myśli i skierowaniem ich do Boga. Jest także spotkaniem, w którym człowiek zbliża się do Niego i zwraca się bezpośrednio do swojego Ojca. – Mówimy do Niego: „Ojcze”, mówimy do Niego: „Panie”, mówimy do Niego: „Ty”, nie mówimy: „On” – zauważył.
Przypomniał również o modlitwie uwielbienia, w której człowiek przychodzi do Boga bez konkretnej sprawy do załatwienia. Prośby i dziękczynienie mają swoje miejsce, ale potrzebna jest też bezinteresowna obecność, której jedyną intencją jest miłość.
Przykładem takiej wierności był przywołany przez kaznodzieję niedawno wyniesiony do chwały ołtarzy amerykański biskup Fulton Sheen. Od czasów seminaryjnych do końca życia codziennie przeznaczał godzinę na modlitwę przed Eucharystią. Bp Małyga zwrócił uwagę, że człowiek potrzebuje czasu, aby odsunąć codzienne zmartwienia, uświadomić sobie, przed Kim staje, i usłyszeć poruszenia Ducha Świętego.
Nie oznacza to, że krótkie modlitwy są bez wartości. Kaznodzieja mówił także o potrzebie aktów strzelistych, krótkich zwrotów ku Bogu pośród zajęć. Zachęcał jednak, aby znajdować również czas na głębsze spotkanie.
Maryja prowadzi za rękę
W kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej nie zabrakło refleksji o Różańcu. Biskup przypomniał Maryję, która zachowywała i rozważała w sercu wydarzenia związane z życiem Jezusa. Podobnie człowiek modlący się na różańcu rozważa Jego tajemnice.
Przywołał usłyszany niegdyś od ks. Stanisława „Orzecha” Orzechowskiego obraz Maryi biorącej nas za rękę i prowadzącej do Nazaretu, Kany Galilejskiej czy pod krzyż. W tych tajemnicach możemy odnaleźć również własne doświadczenia radości i cierpienia. – W ostateczności to zawsze każdy z nas wybiera, ile się modlimy i jak się modlimy, i kiedy, i gdzie – podkreślił.
W Śliwicach okazja do wspólnej modlitwy jest regularnie. Msze św. sprawowane są w czwartki o godz. 17, a w soboty o tej samej porze odprawiana jest Eucharystia niedzielna. Liturgia odbywa się także przy okazji świąt i uroczystości. Proboszcz dziękował mieszkańcom za to, że w kaplicy zawsze jest z kim się modlić.