Mundur zobowiązuje! Uczniowie KLO w Henrykowie ślubowali

Ślubowanie kadetów (uczniów klas pierwszych) w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Henrykowie.fot. Maciej Rajfur

Ślubowanie kadetów (uczniów klas pierwszych) w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Henrykowie.

Kadeci Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego złożyli ślubowanie na sztandar szkoły. Mszy świętej w henrykowskim sanktuarium przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski.

W tym roku szkolnym szkoła kształci kadetów w trzech profilach: wojskowym, ratowniczym i policyjnym. Dla młodych ludzi rozpoczynających tę drogę przysięga na sztandar stała się nie tylko ważnym momentem szkolnej tradycji, ale także okazją do refleksji nad odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą mundur.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. W Eucharystii uczestniczyli uczniowie, nauczyciele, rodzice, kapłani oraz zaproszeni goście. Podczas liturgii młodzi kadeci usłyszeli, że służba ojczyźnie wymaga nie tylko sprawności, dyscypliny i odwagi, lecz przede wszystkim uczciwości i wierności wartościom.

W homilii ks. mjr Krzysztof Deja, dyrektor liceum, zwrócił uwagę na znaczenie munduru i zobowiązań, które wiążą się z jego noszeniem. Przypomniał, że choć dla młodych kadetów jest on znakiem przynależności do określonej formacji, nie może być jedynie zewnętrznym symbolem.

– Mundur nie uczyni cię nieśmiertelnym i odważnym, nie da ci ducha służby. Znajomość regulaminów to nie tylko rozumienie, czym jest równy krok. Zakładany mundur nie zmieni człowieka. To człowiek zakładający mundur ma od tego momentu od siebie więcej wymagać – podkreślił ks. mjr Deja.

Zwrócił się również bezpośrednio do kadetów, przypominając im o zasadach, które powinny towarzyszyć każdemu, kto podejmuje służbę.

– Drodzy kadeci, od dziś macie pokazywać, czym są zasady: Bóg, honor, ojczyzna. Nawet gdy ściągniecie mundur, to zobowiązanie zostaje – zaznaczył dyrektor KLO.

Podkreślił, że wierność wartościom nie kończy się wraz z zajęciami szkolnymi ani po zdjęciu munduru. Jest codziennym zadaniem, które sprawdza się w relacjach z innymi ludźmi, w podejmowanych decyzjach i w gotowości do stawania po stronie dobra.

Kapłan przypomniał, że istotą prawdziwej służby jest gotowość do poświęcenia, wypływająca z miłości do drugiego człowieka. Odwaga nie ujawnia się wyłącznie na polu walki czy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. Potrzebna jest także w codziennym życiu, szczególnie wtedy, gdy trzeba przeciwstawić się złu lub przyznać do błędu.

– Odwaga to pokazanie w grupie kolegów i koleżanek, że nie wybieram zła, ale dobro. To umiejętność powiedzenia „przepraszam”, kiedy trzeba – mówił ks. Deja.

Zauważył, że prawdziwymi bohaterami nie są ludzie, którzy nigdy nie odczuwają strachu, lecz ci, którzy mimo lęku potrafią wybrać właściwą drogę.

W homilii wybrzmiał również temat odpowiedzialności za przyszłość Polski. – Ojczyzna potrzebuje nie tylko ludzi silnych i gotowych stanąć w jej obronie, ale również takich, którzy kierują się uczciwością i mają prawe sumienie – uwrażliwiał ks. Deja.

I dodał: – Siła bez sumienia może zniszczyć Polskę od wewnątrz. A prawość daje gwarancję obrony drugiego człowieka.

W swoim rozważaniu podkreślił, że ślubowanie nie powinno pozostać jedynie uroczystą deklaracją wypowiedzianą w obecności szkolnej społeczności. Jego znaczenie ujawnia się dopiero wtedy, gdy młodzi ludzie starają się żyć zgodnie ze złożoną obietnicą.

Zachęcił kadetów do szanowania zasad, wykonywania poleceń i rozwijania dyscypliny, ale jednocześnie przestrzegł przed bezrefleksyjnym posłuszeństwem, które prowadziłoby do rezygnacji z własnego sumienia.

– Wykonujcie rozkazy i polecenia, ale nie traćcie sumienia. Noście mundur z dumą, wzbraniając się od pogardy dla drugiego człowieka. Kochajcie Boga ponad wszystko, a bliźniego jak siebie samego – zaapelował ksiądz dyrektor.

Abp Józef Kupny podczas apelu przed szkołą życzył kadetom, by spełnili marzenia i oczekiwania, z którymi przyszli do szkoły, a także pozostali wierni złożonemu ślubowaniu. Pogratulował im wyboru liceum, w którym wartości takie jak Bóg, Honor i Ojczyzna zajmują pierwsze miejsce.

– Uczelnie wojskowe czekają, policyjne czekają, służba zdrowia także potrzebuje ratowników. Myślę, że nie musicie się martwić o przyszłość, bo wszyscy na was czekają – mówił metropolita wrocławski. Zachęcał młodzież, by czas nauki wykorzystała na zdobywanie wiedzy i kształtowanie charakterów, a także na sprecyzowanie planów na przyszłość.

Zwrócił uwagę, że jedną z bolączek współczesnej szkoły jest skupianie się na przekazywaniu wiedzy kosztem wychowania. – Tragedią dzisiejszej szkoły jest to, że przekazuje tylko wiedzę, a za mało wychowuje. Te sytuacje w szkołach, które mamy teraz w kraju, zadziały się na własne życzenie – zauważył. Wyraził jednocześnie radość, że w liceum młodzi uczą się budować życie na wartościach i kształtować swoje charaktery.

– To jest wielki kapitał dla naszej ojczyzny, dla naszego państwa i dla Kościoła – podkreślił abp Kupny, dziękując uczniom za gotowość do życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Życzył im owocnego roku szkolnego, a nauczycielom satysfakcji z pracy i radości z sukcesów wychowanków. Zaznaczył, że największą nagrodą dla pedagogów jest widzieć, jak ich trud, cierpliwość i zaangażowanie przynoszą owoce w dorosłym życiu uczniów.

Uroczystość w Henrykowie była dla pierwszoklasistów początkiem nowego etapu edukacji i przygotowania do przyszłej służby. Dowiedzieli się, że mundur może być powodem do dumy, ale zarazem zobowiązaniem. O tym, czy człowiek rzeczywiście jest gotowy służyć innym, nie świadczy bowiem sam strój, lecz codzienne wybory, uczciwość i szacunek dla każdego człowieka.