3 października wierni pielgrzymowali z kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Chrząstawie Wielkiej do kościoła pw. NMP Różańcowej w Nadolicach Wielkich. Jak poinformował ks. Wiesław Ciesielski, proboszcz, w drogę wyruszyło 388 osób. Wśród pątników byli rodzice z dziećmi przygotowującymi się do Pierwszej Komunii Świętej, młodzież i pozostali parafianie. Razem z nimi szedł biskup.
Parafialna tradycja
Pielgrzymowanie między Chrząstawą Wielką a Nadolicami Wielkimi rozpoczęło się w 2018 r. Później miała dwie przerwy związane z pandemią, ale stała się dorocznym wydarzeniem. Termin pierwszej soboty października pozwala połączyć wędrówkę z bliskością wspomnienia patronki nadolickiego kościoła. W tym roku prowadzone w Chrząstawie Małej prace drogowe wymusiły znaczne skrócenie trasy.
Dla proboszcza od początku ważne były zarówno modlitwa, jak i integracja. Po Eucharystii pielgrzymi każdorazowo są podejmowani przez mieszkańców przygotowujących posiłki i wypieki. Ks. Ciesielski podkreśla, że organizacja tego przyjęcia jest oddolnym zaangażowaniem ludzi. Wspólnota spotyka się więc także przy stole.
Rodzice pierwszymi nauczycielami modlitwy
W homilii bp Jacek Kiciński CMF nawiązał do szczególnego momentu tej wędrówki: zatrzymania pod krzyżem i błogosławieństwa. Pytał dzieci, czy pobłogosławiły swoich rodziców, wyrażając nadzieję, że także dorośli błogosławili najmłodszych oraz siebie nawzajem. Pielgrzymkę nazwał skrótem ludzkiego życia, w którym potrzebne są również chwile zatrzymania.
Jednym z ważnych elementów spotkania było poświęcenie różańców dla dzieci pierwszokomunijnych. Biskup nawiązał do poświęconych tego dnia i przekazanych dzieciom komunijnym różańców. Podkreślał, że wiąże się z nimi zadanie dla rodziców: różańce mają służyć ich własnej modlitwie i uczeniu jej dzieci. Przygotowanie do przyjęcia sakramentu Eucharystii staje się w ten sposób okazją do odnowienia życia religijnego w całym domu.
Kaznodzieja przywołał rozmowę z dziećmi pod koniec białego tygodnia w jednej z parafii. Na pytanie, co powiedział im Jezus podczas Pierwszej Komunii Świętej, chłopiec odpowiedział: „Że mnie kocha”. Bp Kiciński przypomniał, że już wejście do kościoła jest zaproszeniem do spotkania z tą miłością. Od człowieka zależy, czy usłyszy głos Chrystusa.
– Modlitwa różańcowa to jest jeden z najpiękniejszych skarbów w Kościele – mówił biskup. Wyjaśniał, że poprzez kolejne tajemnice wierni rozważają wydarzenia związane z życiem Jezusa i Maryi. Matka Boża pozostaje w nich obecna i prowadzi do swojego Syna, podobnie jak w Kanie Galilejskiej, gdy zachęcała do wykonania tego, co On poleci.
Szczególną uwagę kaznodzieja poświęcił zwiastowaniu oraz modlitwie wspólnoty oczekującej na zesłanie Ducha Świętego. Maryja usłyszała zapowiedź wydarzeń przekraczających ludzkie możliwości rozumienia. Pytała, jak się to stanie, a ostatecznie przyjęła Boże wezwanie. Biskup wskazywał ją jako wzór rozeznawania i gotowości do wypełnienia woli Boga. Z kolei obraz uczniów trwających jednomyślnie na modlitwie razem z Maryją przypominał o wspólnocie Kościoła.
– Różaniec jest siłą Kościoła i siłą naszego życia – podkreślał bp Kiciński, zachęcając do codziennego odmawiania tej modlitwy. Nawiązał też do historii wspomnienia Matki Bożej Różańcowej, obchodzonego 7 października. Jego początki wiążą się ze zwycięstwem floty Ligi Świętej pod Lepanto w 1571 r. i działalnością św. Piusa V, zachęcającego do modlitwy za wstawiennictwem Maryi. W 1883 r. Leon XIII wezwał do szczególnej modlitwy różańcowej w październiku.
Na zakończenie homilii dzieci powtarzały za biskupem krótki wierszyk. Później za najmłodszymi powtarzali go wszyscy dorośli zebrani w kościele. „Aby dostać się do nieba, Bożych znaków szukać trzeba. Bożym znakiem jestem ja, gdy na różańcu modlę się każdego dnia” – brzmiały słowa, których uczył bp Jacek Kiciński CMF.
Ta prosta lekcja podczas homilii w Nadolicach Wielkich przypominała, że przekazywanie wiary dokonuje się między bliskimi, a wspólna modlitwa potrzebuje ich zaangażowania.