Czy na św. Jadwigę można spojrzeć jak na misjonarkę? Takie pytanie postawił w homilii wrocławski biskup pomocniczy. Przypomniał, że przybyła z Bawarii na Śląsk, mając około 12 lat. Była bardzo młoda, a jej przyszłość pozostawała otwarta. Na tej ziemi spędziła później ponad pół wieku.
Dla bp. Małygi to ważna perspektywa także dla współczesnych chrześcijan. Pokazuje bowiem, że przekazywanie wiary jest zadaniem na całe życie. Nie można mierzyć jego sensu wyłącznie szybkością pojawiania się rezultatów. – Nasze próby dzielenia się Ewangelią zawsze potrzebują czasu, lat – podkreślił.
Patronka bliska mieszkańcom
Msza św. trzebnickim sanktuarium wieńczyła Pielgrzymkę Trzebniczan do grobu św. Jadwigi. Jej uczestnicy przeszli tradycyjną trasą z rynku do bazyliki, gdzie rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem bp. Małygi. W modlitwie uczestniczyli mieszkańcy Trzebnicy i okolic, duchowni, siostry zakonne, przedstawiciele samorządu, szkół i służb mundurowych.
Jeszcze przed wyruszeniem pełniąca obowiązki burmistrza Krystyna Haładaj przypomniała, że pielgrzymka odbywa się od 2012 roku. Mówiła o szczególnej więzi mieszkańców z patronką oraz o drodze, która pozwala zatrzymać się pośród codzienności, pobyć razem i odnowić wzajemne relacje. – Jej życie i postawa są wciąż dla nas inspiracją – podkreśliła, wskazując na miłość, pokorę i gotowość niesienia pomocy.
Tegorocznym uroczystościom odpustowym towarzyszy hasło „Światło w mroku obojętności”. Wyjaśniając je, kustosz sanktuarium ks. Piotr Filas przywołał przekaz o bosych stopach Jadwigi jako znaku pokory i solidarności z najuboższymi. Zaznaczył, że także osobiste tragedie nie odebrały jej wrażliwości na cudzy los. – Przypomina, że posiadana władza, majątek czy pozycje społeczne mają sens tylko wtedy, gdy służą ochronie tych, którzy sami obronić się nie mogą – mówił.
Zobaczyć głębiej i dalej
W homilii biskup Małyga zwrócił uwagę na różnicę między religijną rzeczywistością czasów Jadwigi a dzisiejszym życiem Kościoła. Gdy przybywała na Śląsk, sieć kościołów była znacznie skromniejsza, a dostęp do duszpasterstwa i Pisma Świętego nieporównywalny ze współczesnym.
To zestawienie posłużyło mu do zachęty, by patrzeć na dzieje wiary w dłuższej perspektywie. Święta Jadwiga działała w świecie, który potrzebował Ewangelii. Nie wiedziała, jakie owoce jej świadectwo przyniesie po kolejnych pokoleniach.
Także dziś potrzebne jest spojrzenie wykraczające poza bieżące trudności. Bp Małyga mówił o odwadze dostrzegania tego, co kryje się pod powierzchnią ludzkich postaw. Za dystansem czy niechęcią może stać pragnienie miłości, prawdy i sensu. – Gdy my myślimy o naszym byciu misjonarzem, to tego, czego się najbardziej boimy, to co powiedzą ludzie o nas – zauważył.
Wskazywał na zwyczajne sytuacje: wykonanie znaku krzyża czy powiedzenie komuś, że idzie się do kościoła. Lęk przed reakcją otoczenia może okazać się przeszkodą w dawaniu świadectwa. Tymczasem wiara pomaga patrzeć zarówno głębiej na drugiego człowieka, jak i dalej w przyszłość.
Testament Jezusa
Wezwanie do misji biskup wyprowadził z Ewangelii. Jezus mówi w niej, że Jego bratem, siostrą i matką jest ten, kto pełni wolę Bożą. Szukanie jej i wypełnianie prowadzi do szczęścia oraz błogosławieństwa.
Szczególną wskazówką są słowa Chrystusa wypowiedziane przed wniebowstąpieniem. Bp Małyga porównał je do ostatnich słów bliskiej osoby, traktowanych jako duchowy testament. Polecenie głoszenia Ewangelii całemu światu jest zadaniem pozostawionym uczniom. – Pan Jezus chce, żeby po Jego odejściu wiara była dalej budzona. Żeby nadzieja była ożywiana. Żeby rodziła się miłość – mówił.
Zaznaczył przy tym, że wyjście do innych nie zwalnia z odpowiedzialności za własny dom. Homilię rozpoczął od zachęty do troski o „małe światy”: rodziny, parafie, szkoły, wspólnoty zakonne i miasto. Nawet jeśli są naznaczone trudnościami, potrzebują zaangażowania i cierpliwego budowania dobra.
Nie mogą jednak stać się miejscami zamknięcia. Biskup przestrzegał, że pozostawanie wyłącznie we własnym kręgu może osłabiać wspólnotę. Przykład św. Jadwigi zachęca do dzielenia się tym, co sami otrzymaliśmy.
Pielgrzymka do grobu patronki stała się zatem również zaproszeniem do podjęcia jej sposobu życia: troski o bliskich, dostrzegania potrzebujących i cierpliwego niesienia Ewangelii tam, gdzie na co dzień żyjemy.